stwórca i zło milena marszałek

Wpis

środa, 19 grudnia 2012

WYŚCIG 2

Pod samym niebem fruwały skonstruowane ptaki. Metalowe pąki ślazów wygięły się w kierunku słońca, by w cieple rozkładać różowe płatki. Wszystkie nowe przyciski podwajały trójki i potrajały zbiory. 

Nagle murowany huk zaburzył budowany obraz, przejmując miejsce wałów i fundamentu. Domowy wybuch wyrzucił dach, uwalniając ze środka ciepły, malinowy dym. Frędzle dywanów wpadły w szczeliny podłogi. Ziemia przesunęła ogród w wzgórze.

 -Udało się! Udało się! –krzyknął Porfiry.

 -Udało! Udało! –dodała Porfiria –Się! Się!

Górą przemknęły przeciwdeszczowe jaskółki. Jasnoczerwony dach opadł na czubek skrajnego świerka, poddając się przechylaniu na nie wypoziomowane strony.

 -Musimy go ściągnąć! –zawołała Porfiria.

 -Po co musimy? –zapytał Porfiry.

 -A jak spadnie deszcz?!

 -To się przed nim schowamy!

 -Raczej pod nim.

 -To by było!

 -Możliwe!

 -Masz rację, Porfirio! Już niedługo wszystko będzie dla nas możliwe!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
milenamarszalek
Czas publikacji:
środa, 19 grudnia 2012 06:03

Polecane wpisy

Trackback