stwórca i zło milena marszałek

Wpis

niedziela, 12 stycznia 2014

WYŚCIG 10

Aż żywy błękit dnia podpalił niebo, które zaczęło skwierczeć i parować srebrnym dymem. Oparzone sobą słońce uderzało się w połowy, chwaląc jasność ponad obłoki. Wszechmogący spokój góry mąciła wyższa rozmowa.

 -Hm… -zaczął Kreator –Ciekawe, kto wygra?

Rozgoszczony między przybysz podpierał się o służące chmury. 

 -Ja wiem –odparł.

 -Wiesz?!

 -Oczywiście.

 -Skąd?!

 -Stąd.

 -No to ja też wiem!

 -A przed chwilą?

 -Nie byłem pewny.

 -A teraz?

 -Jestem.

 -Ach tak.

 -Tak.

 -No to kto wygra według ciebie?

 -Powiem, kiedy ty powiesz.

 -Dobrze –odparł przybysz –Wygra … .

 -Niemożliwe!

 -Możliwe.

 -Nie wierzę!

 -No to co? Zakład?

 -Cóż… nie ma wyjścia! Zakład! –zawołał Kreator –Więc stawiasz na … ?

 -Tak, na … , a ty?

 -Ja postawię na … .

 -Dobrze.

 -No pewnie!

Jasność moczyła cytrynę w toniku. Całe słońce zabrało mleczną kąpiel, rafinując skład z kropli trzeźwiących. Dołem przemknęła wycieczka chmur.

 -A jak to ty ją w ogóle stworzyłeś? –zapytał Kreator.

 -Jak to ja?!

 -No właśnie.

 -Hm…

 -No, no, no…

 -Myślałem, że to jedno z tych.

 -Które?

 -Ty stworzyłeś!

 -Ja?!

 -Przecież nie ja!

 -To od razu ja!

 -Jeśli nie ja…

 -To ja?

 -To nie?

 -Musiałbym się pomylić!

 -Nie pierwszy raz.

 -A czyja to wina?!

 -Nie zrzucaj złego na mnie, Kreatorze! –zawołał przybysz –To ty przegrywasz zakłady!

 -Ostatnim razem!

 -Skoro tak ci się wydaje…

 -Nic mi się nie wydaje! Teraz na pewno wygram!

 -Wygrasz… nie wygrasz…

 -Nie przegram!

 -Przegrasz… nie wygrasz… czy to nie wszystko jedno…?

Posady jasności zadrżały we śnie. Słaby dzwon grzmiał między chmurami, dolewając, dolewając oliwy. Zadurzone słońce lgnęło ku końcowi.

 

 

 

 

 

milena.l.marszalek@gmail.com

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
milenamarszalek
Czas publikacji:
niedziela, 12 stycznia 2014 22:01

Polecane wpisy

Trackback