stwórca i zło milena marszałek

Wpis

sobota, 29 marca 2014

* * *

 -Hm… -mruknął przybysz –Patrzysz na górę?

 -Oczywiście! –zawołał Kreator –Jest taka piękna! Sam zobacz!

W najlepszym razie organizował się spokój. Święcie oblatywał kształtne obłoki, ustawiając przy nich opuszkowe chmurosmyrkacze. Aktywne nutriceramidy budowały nowe krańce bez końców.

Dalej wyciskano turnie z kwiatowych foremek. Do wstawionych gór domalowywano szczyty. Diamentowy szron schładzał lodowo-wiśniowe czubki, nadziewając wnętrza marmoladowymi pełniami sekretnych jaskiń. Zawróciła jasność.

 -Tak… -przyznał przybysz –Piękna…

Ponczowiało. Lepszy skład ambrozyjny przedłużył nieśmiertelność. Dźwięki zabaw złotych wesel organizowały hucznie, nastrajając kościelne żyrandole. Były dzwony orkiestrowe.

Nad sławnymi chmurami brzmiało anielskie pozdrowienie. Oznajmiało najlepsze nowiny, wpisując dedykacje w księgi życzeń. Samych słonecznych dni zrobiono za pas. 

 -Do widzenia, Kreatorze –powiedział przybysz.

 -Do widzenia –odpowiedział Kreator.

Wieczne szczęście dało się zobaczyć. Podjęło dalekie, bliskie, środkowe. Złączyło nade we wszystko. A tym wszystkim znowu było niebo. Niebo, które teraz parzyło ogniem piekielnym.

 

 

 

 

 

 

 

KONIEC

 

 

 

 

 2001-2006

 

 

 

 

 

 

milena.l.marszalek@gmail.com

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
milenamarszalek
Czas publikacji:
sobota, 29 marca 2014 21:54

Polecane wpisy

Trackback