stwórca i zło milena marszałek

Wpis

poniedziałek, 24 marca 2014

* * *

Narzędzia tortur zamieszały ugotowaną smołę. Przebite korpusy obracały się w rożnie, wędząc szyjki cedzących zębów. Gardła tchnęła infekcja ziejącego żaru.

Krok dalej obcierano pięty. Krzywiono usta i chowano korce, szykując się do oczekiwanego obrotu w niwecz. Lecz skrytą z tamtej strony jasność przybysz przeniósł na z tej.

 -Zgadłeś –powiedział.

 -Co?! –zawołał Kreator.

 -Zgadłeś.

 -Zgadłem? Naprawdę?!

 -Naprawdę. Zgadłeś.

 -Och! Wiedziałem!

 -Tak. Wiedziałeś.

 -Miałem rację!

 -Miałeś rację.

 -Byłem pewien, że na końcu z tobą wygram!

 -Byłeś pewien.

 -I nie myliłem się!

 -Nie myliłeś.

 -Jestem najlepszy!

 -Jesteś.

 -Zawsze byłem!

 -Byłeś.

 -I będę!

 -Będziesz.

 -Nikt nie może się ze mną równać, rzeczywiście?

 -Rzeczywiście. Gratuluję.

Zapadło. Słowo dane zwróciło światłość i wodę. Suche lądy wynurzyły się z fal, robiąc miejsca nowym domom. Drzwi przestały skrzypieć.

Po wprawionych szybach spłynęły strużki szampańskich bąbelków. Obficie skropiły podniebne podwórka, chrzcząc pierwsze bielenie płotów. Słońce objęło wschód do zachodu. Księżyc wplótł się w rewir nocy.

Z noworocznych zasilaczy wypłynęło dobro. Zalało koryta i dna morskie, rodząc następne pokolenia ryb. Na piaskach dzikich plaż pojawiły się odciski niezmywalnych stóp.

 

 

 

 

 

milena.l.marszalek@gmail.com

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
milenamarszalek
Czas publikacji:
poniedziałek, 24 marca 2014 21:53

Polecane wpisy

Trackback