stwórca i zło milena marszałek

Wpis

piątek, 21 marca 2014

* * *

Tyłem przeszły ciarki katorżniczej pracy. Z karnych kuźni wyjeżdżały transporty żelaznych kajdan, kierując się na izby zatrzymań. Odklejony pokład zawalił rząp.

 -W porządku –powiedział przybysz i schował jasność z tamtej strony –Gotowe.

 -Tak szybko?!

 -Tak.

 -Powinienem się zastanowić?

 -Powinieneś.

 -Hm… a więc myślę, że…

 -Hm… a więc myślisz, że…?

 -Albo nie! Myślę, że…

 -Myślisz, że…?

 -Cóż… powiem po prostu, że jest z tej strony.

 -Z tej?

 -Z tej.

 -Na pewno z tej?

 -Z tej na pewno.

 -Na pewno nie z tamtej?

 -Z tamtej nie na pewno.

 -A więc wahasz się!

 -A dlaczego miałbym?

 -Cóż…

 -„Cóż…”?! Ach tak! –zawołał Kreator –Wszystko jasne! Ona jest z tej, ale ty chcesz, żebym powiedział z tamtej i przegrał!

 -Ja tylko zauważyłem, że się wahasz.

 -A ja zapytałem, dlaczego miałbym.

 -Więc się nie wahasz?

 -Dlatego nie miałbym!

 -Z tej?

 -Z tej!

Zauszny odgłos wyrywanych paznokci utworzył lukę w prawie. Odhaczone pytania przesłuchujące szacowały złamane kości, zsyłając je na hałdę.

 -Zaczekaj! –krzyknął Kreator –A może z tamtej…?

 -Bo z tamtej.

 -Czy ja wiem…?

 -Nie.

 -A jeżeli naprawdę jest z tamtej…?

 -Bo jest.

 -Choć… jeśli jednak jest z tej i mam rację…?

 -Nie masz.

 -Nie powinienem zmieniać zdania! Zostanę przy z tej!

 -Trudno. 

 -Właśnie! Co ma być, to będzie!

 -Niech i tak.

 

 

 

 

 

milena.l.marszalek@gmail.com

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
milenamarszalek
Czas publikacji:
piątek, 21 marca 2014 21:46

Polecane wpisy

Trackback