stwórca i zło milena marszałek

Wpis

poniedziałek, 17 marca 2014

META

Odzwyczajone od bieli niebo spadło na ziemię. Środki kanałów tętniczych zapchano tłuszczowcami, uprawomocniając rozwiązanie porządku. Jasność sprowadzono do szpilkowego łebka.

Po śladach początku już nie takiej góry płynęła pustka. Pęczniała w chłodzie rozciągniętego czasu niszczenia, drażniąc wonią kawałek królestwa. Kreator koronował centrum niedoskonałości.

 -Ech… -zauważył przybysz.

 -No właśnie! –przyznał Kreator –Nigdy więcej się nie założę!

 -Jeszcze będzie okazja.

 -Ale ja już nic nie mam!

 -Coś zawsze się znajdzie.

Zanikające piętra ziemi opuszczały ich coraz niżej. Płyn hamulcowy wyciekł brakami tłoka, ustępując miejsca efektom ubocznym dokonanego dzieła.

 -Tylko co?!

 -WSZYSTKO.

 -Naprawdę?

 -Oczywiście.

 -I to wystarczy?

 -Naturalnie.

 -Hm…

 -Możesz wygrać.

 -No pewnie, że mogą!

 -A wtedy znowu będziesz miał.

 -I…

 -…znowu będziesz mógł zakładać, co tylko zechcesz.

 -Właśnie!

 -Więc…

 -…nie traćmy czasu! 

Podziemna kolej zawyła na przystanku szybu. Wybrany poziom najeżył się podwyższonym ryzykiem i skamieniałymi grudami soli.

 -Widzisz tę resztę jasności? –zapytał przybysz.

 -Widzę –odparł Kreator.

 -Schowam ją z tej albo z tamtej strony, a ty będziesz musiał zgadnąć, z której.

 -Tylko zgadnąć?

 -Dobrze.

 -Oczywiście!

 

 

 

 

 

milena.l.marszalek@gmail.com

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
milenamarszalek
Czas publikacji:
poniedziałek, 17 marca 2014 21:49

Polecane wpisy

Trackback